Ryanair kłóci się z Chopinem

Czy warszawski port lotniczy im. Chopina dyskryminuje linie Ryanair? Tak twierdzi sam przewoźnik, który złożył skargę na lotnisko do Komisji Europejskiej i Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Oferujący tanie loty irlandzki przewoźnik Ryanair zarzuca portowi Chopina dyskryminację w postaci narzucania nieuzasadnionych warunków handlowych. Władze lotniska miały rzekomo naciskać na dokonywanie przedpłat za usługi lotniskowe – podczas gdy konkurencyjny dla Irlandczyków LOT nie tylko może płacić po skorzystaniu z usługi, ale na dodatek nie ponosi konsekwencji za opóźnienia w płatnościach.

Władze lotniska bronią się, tłumacząc sposób działania swojego systemu uiszczania płatności. Zapewnia on trzy możliwości dokonywania wpłat. Jedną z nich jest przedpłata, z której korzysta Ryanair, a która umożliwia korzystanie z usług do wykorzystania całości wpłaconej kwoty. Druga opcja to płacenie comiesięcznych faktur za wykonane usługi. Trzecią jest uiszczanie zapłaty za pomocą karty kredytowej przed każdym startem.

Zdaniem władz portu Chopina system ten uniemożliwia jakąkolwiek dyskryminację linii lotniczych, ponieważ to od nich zależy wybór sposobu płatności. Lotnisko nie może również narzucić wyższych cen, gdyż kwoty muszą zostać zatwierdzone przez Urząd Lotnictwa Cywilnego. W rezultacie wszystkie linie są traktowane równo.

Rzecznik portu Chopina twierdzi, że Ryanair ignoruje oferowane możliwości, a w celu uzyskania korzyści wywiera nacisk na lotnisko – tak jak rzekomo postępuje z wieloma innymi portami lotniczymi. Władze lotniska nie zamierzają się ugiąć, a zatem sprawę rozstrzygną UOKiK oraz Komisja Europejska.

MP

Powiązane wpisy:

  • Brak powiązanych

Możliwość komentowania jest wyłączona.